sobota, 25 marca 2017

jesień wiosną

Dzieje się coś ostatnio z moim aparatem. Ma problemy z ostrością i ogólnie zdjęcia są coraz bardziej do chrzanu. Wybaczcie więc tę ordynarną obróbkę, ale próbowałam ratować, co mam. Będę musiała go zdiagnozować i naprawić, ale być może jego żywot powoli dobiega końca i będzie trzeba pomyśleć o czymś nowym. 

Zestaw zdecydowanie bardziej jesienny niż wiosenny, ale w końcu obie te pory roku są przejściowe, a reżimu kolorów, które wypada, bądź nie, nosić danej pory roku, nie przestrzegam. 
Zresztą już Wam nie raz pisałam, że ogólnie z tym, co wypada jestem na ogół lekko na bakier. Lubię trochę przewrotności, niekoniecznie w stroju. Z tym, że słowa "lekko" i "trochę" w ostatnich zdaniach stanowią istotę. Nie lubię bycia "innym" i "oryginalnym" na siłę, nie lubię sztucznego kreowania się na buntownika, czy ciągłego podkreślania swojego sprzeciwu i robienia igieł z wideł. Ale nie lubię też całkowitej wtórności, płynięcia bezmyślnie z falą i podążania za modą (nie tylko na modą ubraniową).
Wracając do ubioru- jesienny, bo i aura bardziej październikowa niźli marcowa.
Praktycznie wszystko z tego zestawu przewinęło się już przez bloga (niektóre rzeczy pojawiają się nawet z pewną regularnością), poza zegarkiem i to na niego chciała zwrócić Waszą uwagę. Jest tak oryginalny i ciekawy, że teraz to mój najchętniej noszony czasomierz. 









zdjęcia- Paula

płaszcz- sh
marynarka- h&m
spodnie- vero moda
buty- lasocki
torba- h&m
zegarek, choker- allegro

sobota, 18 marca 2017

tanie kontra drogie

Próbowałam oszacować, ile kosztowałby mnie taki prosty, jak dzisiejszy, zestaw, gdybym nie polowała na okazje i nie gustowała w produktach z sh. Poczynając od prostego detalu w postaci chokera, którego cena w zwyczajnych sieciówkach sięga 30 zł, poprzez spodnie marki COS kosztujące 70 euro, a kończąc na kurtce, która przed przeceną kosztowała 230 zł. Dodajcie do tego zamszową torebkę, buty typu ankle boot i bluzkę z łódkowym dekoltem. Okazuje się, że spokojnie dobiłabym do 1000 zł. Absolutnie nie chcę nikogo rozliczać z zakupów, zarzucać rozrzutność, czy sugerować brak rozsądku przy zaopatrzeniu szafy. Subiektywnie tylko stwierdzam, że można się ubrać za naprawdę niewielkie pieniądze, nie tracąc przy tym za wiele na jakości czy stanie ubrań. Ja za całość nie zapłaciłam więcej niż 100 zł. nie muszę więc ukrywać, że takie zakupy cieszą podwójnie, bo nie sztuką jest ubrać się fajnie mając do dyspozycji pełen portfel, czasem wystarczy wstrzymać się z zakupami do okresu wyprzedaży, a w międzyczasie posiłkować się łowami w ciucholandzie.




zdjęcia- M.

kurtka- vero moda(outlet)
bluzka- kik
spodnie- cos (sh)
buty- h&m (sh)
torba- nn (sh)
choker- allegro

niedziela, 12 marca 2017

Kwiaty i kolory

Żółtym płaszczem żegnałam jesień i tym samym okryciem witam wiosnę. Jest na tyle ciepły, że grzeje w utrzymujące się jeszcze poranne przymrozki, a za sprawą żywego 
koloru idealnie wpisuje się we wcześnie wiosenną aurę. 

W tym roku za specjalnie nie poszalałam na wyprzedażach, ale jednak na coś się skusiłam. I dziś prezentacja jednej z rzeczy upolowanej w ostatniej fazie promocji. Kwieciste body zachwyciło mnie od razu i nerwowo wertowałam wieszaki w poszukiwaniu swojego rozmiaru. Całe szczęście i ostała się jeszcze jedna eLka i mogłam cieszyć się nowym zakupem. Zdążyłam już się z moim nowym ciuchem mocno polubić, bo pasuje i na większe wyjście (do spodni na kant i szpilek), ale i na co dzień nadaje szyku zwyczajnym zestawom. Odpowiednio połączony będzie się świetnie komponował również z zestawami w stylu boho, który również jest mi bliski.
Nowe są również spodnie- tak się kończą "spacery" po sklepach z Paulą:). Ale powiedzcie same- 15 zł za tak dobrze leżące dzwony to chyba nie wygórowana cena:). I buty kowbojki, ale nie widać ich tu za wiele, to wspomnę o nich przy innej okazji:). 





zdjęcia- Paula

płaszcz- sh
body- stradivarius
spodnie- vila
buty- c&a
torba- h&m